Gęsi tundrowe zatrzymały się pod Koszelewami
Stado sfotografowała Maria Wilkowska, fotografka specjalizująca się w zdjęciach ptaków. Ma już fotografie 180 gatunków. Jak mówi, widok ptaków pokonujących setki, a czasem tysiące kilometrów budzi podziw i troskę o to, czy bezpiecznie dotrą do celu i wrócą w kolejnym roku.
Wiele ptaków pojawia się tylko na chwilę, po czym znika za horyzontem. Mimo krótkiego spotkania ich los może stać się bliski i budzić troskę – podkreśla fotografka.
Obserwowanie ptaków w locie uświadamia, że ludzie są częścią większego, żyjącego ekosystemu. Wiosenne i jesienne wędrówki przypominają o cyklu życia, w którym pożegnania wiążą się z nadzieją na powrót. Troska o ptaki rozwija empatię wykraczającą poza świat ludzi – mówi Wilkowska.
Fotografka spotkała także gęsi białoczelne i krótkodziobe, które odpoczywały w okolicach Koszelew. Jesienią migrują również myszołowy, choć wiele z nich zostaje w Polsce, a pozostałe lecą w cieplejsze strony. Wilkowska nie sfotografowała jeszcze całej grupy tych drapieżników, które potrafią dobrze się ukrywać.
Wilkowska zachęca, by zatrzymać się na chwilę, gdy na polach pojawi się stado wędrujących ptaków, i pomyśleć o drodze, którą mają przed sobą, oraz o krótkim spotkaniu z nimi.
Gęś tundrowa to duży, wędrowny ptak wodny z rodziny kaczkowatych. Gniazduje na północy europejskiej części Rosji i na północnej Syberii, a zimuje w zachodniej i środkowej Europie, południowo-zachodniej i wschodniej Azji, a także w Polsce.
Źródło: Urząd Miasta Działdowo









